Olejowanie włosów to jeden z tych rytuałów, które przetrwały kolejne mody na serum i ampułki. Jest tanie, proste i daje efekt, który widać już po pierwszym myciu: włosy łatwiej się rozczesują, mniej się puszą i wyglądają na bardziej wygładzone. Pod warunkiem że olej jest dobrany do włosów, a nie do tego, co akurat poleca koleżanka.
Poniżej znajdziesz wszystko, co potrzebne, żeby zacząć z głową: jak dobrać olej, którą metodę wybrać, ile oleju nałożyć, jak często to robić i jak go potem domyć, żeby włosy nie były oklapnięte.
Co olej realnie robi z włosem
Włos z zewnątrz pokrywa łuska, czyli warstwa nachodzących na siebie komórek, trochę jak dachówki. Pod nią jest kora, która odpowiada za wytrzymałość włosa. Olej działa głównie na powierzchni: wygładza łuskę, zmniejsza tarcie między włosami i przy czesaniu, dodaje połysku. To nie jest drobiazg, bo tarcie podczas mycia, czesania i wycierania ręcznikiem to jedna z codziennych przyczyn mechanicznych uszkodzeń.
Część olejów potrafi wniknąć głębiej. Najlepiej opisany jest olej kokosowy. W badaniu opublikowanym w Journal of Cosmetic Science (2003) olej kokosowy jako jedyny z trzech porównywanych (obok słonecznikowego i mineralnego) zmniejszał utratę białka z włosów, zarówno zdrowych, jak i zniszczonych, stosowany przed myciem i po nim. Autorzy tłumaczą to budową oleju: dominuje w nim kwas laurynowy, którego niewielkie, proste cząsteczki łatwiej wchodzą w głąb włosa. Olej słonecznikowy, bogaty w kwas linolowy o bardziej rozbudowanej cząsteczce, i olej mineralny zostawały na powierzchni.
Warto znać też drugą stronę. Często powtarzana teza, że olej kokosowy „uszczelnia” włos przed wodą, opiera się na pomiarach, które część chemików kosmetycznych uważa za wątpliwe metodologicznie. Pewne jest to, że olej poprawia poślizg i chroni łuskę podczas mycia. Reszta to obietnice, których nie będziemy powtarzać.
Jak dobrać olej do porowatości włosów
Porowatość włosów to w uproszczeniu stopień „otwarcia” łuski. Włosy niskoporowate mają łuskę ściśle przylegającą: są gładkie, błyszczące, długo schną i łatwo je obciążyć. Wysokoporowate mają łuskę uniesioną lub uszkodzoną, najczęściej przez rozjaśnianie, farbowanie, prostownicę albo słońce: szybko chłoną wodę, szybko ją tracą, puszą się i plączą. Jak to rozpoznać i czemu domowe testy bywają zawodne, opisujemy szerzej w tekście o tym, jak określić porowatość włosów.
Na blogach włosowych przyjął się prosty podział według dominującego kwasu tłuszczowego. Traktuj go jako punkt wyjścia do własnych prób, a nie prawo fizyki:
- Włosy niskoporowate: oleje lekkie, z przewagą nasyconych kwasów tłuszczowych, które nie zostawiają ciężkiego filmu, np. kokosowy, babassu.
- Włosy średnioporowate: oleje z przewagą kwasu oleinowego (jednonienasyconego), np. arganowy, migdałowy, z awokado, oliwa.
- Włosy wysokoporowate: oleje z przewagą wielonienasyconych kwasów, np. z pestek winogron, słonecznikowy, lniany, a także gęstsze mieszanki, które lepiej oblepiają uszkodzoną łuskę.
Tabela olejów do włosów
| Olej | Dominujący kwas tłuszczowy | Dla jakich włosów najczęściej | Uwagi |
|---|---|---|---|
| Kokosowy | laurynowy, ok. 45-53% | nisko- i średnioporowate | Jedyny z dobrze przebadaną zdolnością wnikania w włos. U części osób z włosami wysokoporowatymi daje sztywność. |
| Babassu | laurynowy, ok. 40-55% | niskoporowate | Podobny do kokosowego, w temperaturze pokojowej często stały. |
| Arganowy | oleinowy ok. 43-49%, linolowy ok. 29-36% | średnioporowate | Lekki, dobry do zabezpieczania końcówek. Drogi, więc rozsądniej używać go na końce niż na całą długość. |
| Oliwa z oliwek | oleinowy, ok. 55-83% | średnio- i wysokoporowate | Tania, łatwo dostępna, dość ciężka, trudniej się domywa. |
| Z pestek winogron | linolowy, ok. 58-78% | wysokoporowate | Lekki w dotyku, szybko się wchłania w powierzchnię włosa. |
| Słonecznikowy | linolowy, ok. 48-74% | wysokoporowate | Tani, spożywczy w zupełności wystarczy. |
| Rycynowy | rycynolowy, zwykle ok. 87-91% | raczej jako dodatek | Bardzo gęsty i lepki, trudno go zmyć. Lepiej dodać łyżeczkę do innego oleju niż używać solo. |
Zakresy procentowe pochodzą z norm i opracowań składu olejów (Codex Alimentarius dla olejów roślinnych, normy dla oleju arganowego) i zależą od odmiany, klimatu i sposobu tłoczenia. O tym, jak te same oleje sprawdzają się na skórze, piszemy w przeglądzie olejów roślinnych do twarzy.
Trzy metody olejowania
Na sucho
Olej nakładasz na suche, niemyte włosy. To najprostsza metoda i najlepsza na początek, bo od razu widać, ile oleju włosy przyjmują. Minusem jest to, że olej rozprowadza się mniej równo, a przy włosach grubych zużywa się go więcej.
Na mokro
Włosy zwilżasz wodą (albo spryskujesz je wodą lub hydrolatem, czyli wodą aromatyczną powstałą przy destylacji roślin), odciskasz w ręcznik i dopiero wtedy nakładasz olej. Wilgotne włosy rozprowadzają olej równiej, więc zwykle wystarcza mniej produktu. Ta metoda dobrze sprawdza się przy włosach suchych i puszących się.
Na odżywkę
Mieszasz kilka kropli oleju z porcją odżywki do spłukiwania i nakładasz na długość. Dla włosów cienkich i niskoporowatych, które łatwo obciążyć, to często najlepszy kompromis: olej jest rozcieńczony, a odżywka ułatwia jego zmycie. Ten wariant pasuje też do zasady równowagi składników opisanej w tekście o równowadze PEH, czyli proteinach, emolientach i humektantach.
Olejowanie na mokro dla włosów do ramion: zwilż włosy, odciśnij ręcznikiem, rozetrzyj w dłoniach około 1 łyżeczki oleju (ok. 4-5 ml) i nałóż od połowy długości do końcówek, na koniec przeczesz palcami. Zostaw na 30-60 minut, przykryj włosy bawełnianą czapką lub ręcznikiem. Umyj jak zwykle, a odżywkę nałóż już tylko na końce.
Ile oleju i na jak długo
Najczęstszy błąd to za dużo oleju. Lepiej zacząć od małej ilości i dodać, niż potem myć włosy trzy razy. Orientacyjne ilości przyjęte przez redakcję: włosy krótkie 1/2 łyżeczki (ok. 2 ml), do ramion około 1 łyżeczki (4-5 ml), długie 1-1,5 łyżeczki (5-7 ml). Olej nakładaj na długość i końce. Skórę głowy pomijaj, chyba że wiesz, że dobrze to znosi, bo przy skłonności do przetłuszczania i łupieżu olej na skórze głowy często pogarsza sprawę.
Czas: 30 minut do 2 godzin w zupełności wystarcza. Zostawianie oleju na całą noc jest popularne, ale nie ma dowodów, że daje więcej niż godzina, a na pewno brudzi poszewkę.
Częstotliwość: na start raz w tygodniu. Włosy suche, zniszczone, wysokoporowate mogą dobrze znosić dwa razy w tygodniu. Jeśli po olejowaniu włosy stają się ciężkie, matowe albo sztywne, zrób przerwę lub zmień olej.
Ile to kosztuje
Policzyłyśmy miesięczny koszt przy założeniu, że olejujesz włosy 1 lub 2 razy w tygodniu, w ilościach podanych wyżej. Ceny to orientacyjne widełki redakcji z listopada 2026 r., nie cennik konkretnego sklepu.
| Olej (cena orientacyjna) | Włosy do ramion, 1x w tygodniu (ok. 17 ml/mies.) | Włosy długie, 2x w tygodniu (ok. 61 ml/mies.) |
|---|---|---|
| Słonecznikowy lub z pestek winogron, spożywczy (8-15 zł / 500 ml) | ok. 0,30-0,50 zł | ok. 1-2 zł |
| Kokosowy nierafinowany (15-30 zł / 200 ml) | ok. 1,30-2,60 zł | ok. 4,50-9 zł |
| Arganowy kosmetyczny (30-60 zł / 50 ml) | ok. 10-21 zł | ok. 36-73 zł |
Wniosek jest prosty: olejowanie całej długości drogim olejem arganowym nie ma ekonomicznego sensu. Do olejowania wystarczy dobry olej spożywczy lub kokosowy, a droższe oleje lepiej zostawić do zabezpieczania końcówek po myciu, gdzie wystarczy kropla.
Jak zmyć olej, żeby włosy nie były oklapnięte
Olej nie rozpuszcza się w wodzie, dlatego zwykłe spłukiwanie nic nie da. Kilka sprawdzonych zasad:
- Nałóż szampon na suche, naolejone włosy, zanim je zmoczysz. Dopiero potem dodaj trochę wody i spień. Detergent łatwiej wtedy wiąże olej.
- Myj skórę głowy, a pianę spłukuj po długości. Zwykle trzeba umyć włosy dwa razy.
- Jeśli używasz bardzo łagodnego szamponu i olej się nie domywa, przy tym jednym myciu sięgnij po szampon z mocniejszym detergentem. O tym, jak dobrać mycie do włosów, piszemy w tekście o delikatnym myciu włosów i szamponach bez SLS.
- Po myciu odżywka tylko na długość. Po olejowaniu zwykle potrzeba jej mniej niż na co dzień.
Metoda „emulgowania”, czyli nałożenie odżywki na naolejone włosy przed szamponem, też działa: odżywka pomaga oderwać olej od włosa, a szampon kończy robotę.
Jeśli dodajesz do oleju olejki eteryczne, rób to w niskim rozcieńczeniu (najwyżej kilka kropli na łyżkę oleju), zrób wcześniej test uczuleniowy na zgięciu łokcia i nie stosuj ich w ciąży ani u dzieci bez konsultacji. Olejki cytrusowe mogą uczulać na słońce. Pieczenie, swędzenie lub zaczerwienienie skóry głowy to sygnał, żeby przerwać i dokładnie umyć włosy.
Najczęstsze błędy przy olejowaniu
- Za dużo oleju i olej na skórze głowy przy włosach, które szybko się przetłuszczają.
- Jeden olej dla każdej. Jeśli po kokosowym włosy są sztywne i szorstkie, to nie znaczy, że olejowanie „nie działa”. Spróbuj oleju z przewagą kwasu oleinowego lub linolowego.
- Olejowanie przed basenem lub słońcem bez zmycia i liczenie, że olej zastąpi ochronę. Olej nie jest filtrem UV.
- Mieszanki z kilkunastu olejów kupowane w ciemno. Skład warto przeczytać, a jeśli nie wiesz, jak się za to zabrać, zajrzyj do poradnika jak czytać skład kosmetyku (INCI).
- Brak cierpliwości. Ocenę olejowania rób po 3-4 zabiegach, a nie po jednym.
Najczęstsze pytania
Czy olejowanie przyspiesza porost włosów?
Nie ma dobrych badań, które by to potwierdzały. Olejowanie chroni długość przed łamaniem, więc włosy mogą po prostu mniej się kruszyć. Jeśli martwi cię wypadanie, to sprawa dla dermatologa lub trychologa, nie dla oleju.
Czy można olejować włosy farbowane?
Tak, włosy farbowane i rozjaśniane zwykle dobrze reagują na olej, bo mają bardziej uszkodzoną łuskę. Przy świeżo nałożonej farbie odczekaj kilka dni, bo intensywne mycie po olejowaniu może przyspieszyć jej wypłukiwanie.
Olej rafinowany czy nierafinowany?
Nierafinowany zachowuje więcej związków towarzyszących i zapach, rafinowany jest bardziej neutralny i trwalszy. Do olejowania oba się nadają. Ważniejsze jest, żeby olej był świeży, bez zapachu jełczenia.
Jak często olejować włosy?
Na początek raz w tygodniu, przy włosach bardzo suchych i zniszczonych do dwóch razy w tygodniu. Jeśli włosy robią się ciężkie i matowe, zmniejsz częstotliwość.





