Porowatość włosów to pojęcie, od którego zaczyna się niemal każda rozmowa o świadomej pielęgnacji włosów w Polsce. Słusznie, bo pomaga zrozumieć, dlaczego ten sam olej czy ta sama maska u jednej osoby działa świetnie, a u drugiej zostawia włosy ciężkie i matowe. Jest też jednak sporo uproszczeń: popularne testy w szklance wody mówią mniej, niż się wydaje, a włosy na jednej głowie potrafią mieć różną porowatość u nasady i na końcach.
Wyjaśniamy, czym porowatość jest naprawdę, jak ją ocenić rozsądnie i jak pielęgnować włosy nisko-, średnio- i wysokoporowate.
Czym jest porowatość włosów
Włos ma budowę warstwową. Na zewnątrz jest łuska (kutykula), czyli kilka warstw płaskich komórek ułożonych jak dachówki. Pod nią leży kora, która stanowi większość masy włosa i odpowiada za jego wytrzymałość. Porowatość to w uproszczeniu to, jak łatwo woda i składniki kosmetyków wnikają do wnętrza włosa i jak szybko z niego uciekają. Zależy od stanu łuski i od drobnych szczelin w samym włóknie.
W przeglądzie kosmetyków do włosów opublikowanym w International Journal of Trichology (2015) pada zdanie, które dobrze to streszcza: włos jest porowaty, a włos zniszczony jest porowaty bardzo. Rozjaśnianie, farbowanie, trwała ondulacja, prostownica, słońce i mechaniczne tarcie podnoszą porowatość. Badania laboratoryjne mierzące pory metodą sorpcji gazu (Journal of Cosmetic Science, 2008) pokazały, że już krótkie rozjaśnianie wyraźnie zmienia strukturę porów we włosie.
Ważne: podział na włosy nisko-, średnio- i wysokoporowate to narzędzie praktyczne, spopularyzowane przez blogi i fryzjerów. W laboratorium porowatość mierzy się zupełnie innymi metodami, a granice między trzema grupami są umowne. Mimo to ten podział naprawdę ułatwia dobór kosmetyków.
Jak rozpoznać porowatość: testy i ich ograniczenia
Test szklanki wody
Wrzucasz czysty włos do szklanki wody i patrzysz, czy tonie (wysoka porowatość), unosi się w połowie (średnia), czy pływa (niska). To najpopularniejszy test i zarazem najmniej wiarygodny. Na to, czy włos tonie, wpływa napięcie powierzchniowe wody, resztki odżywki lub oleju, pęcherzyki powietrza, a nawet to, jak włos wpadł do szklanki. Hobbystyczne próby chemików kosmetycznych pokazywały, że ten sam włos raz pływa, a raz tonie.
Test palców
Przesuwasz palcami po pojedynczym włosie od końca w stronę nasady. Gładki włos sugeruje łuskę przylegającą, wyraźnie szorstki może oznaczać uniesioną łuskę. Test jest subiektywny, ale przy porównaniu włosów z nasady i z końców daje dość dużo informacji.
Test spryskiwacza i obserwacja schnięcia
Spryskaj suche włosy wodą. Jeśli krople długo stoją na powierzchni, włosy są raczej niskoporowate. Jeśli woda wsiąka od razu, raczej wysokoporowate. Do tego dochodzi czas schnięcia: włosy niskoporowate schną długo, wysokoporowate bardzo szybko.
Najbardziej wiarygodna jest obserwacja kilku cech naraz, przez kilka tygodni, a nie jeden test. Pamiętaj też, że na jednej głowie często są dwie porowatości: zdrowe odrosty bywają niskoporowate, a farbowane końce wysokoporowate. Wtedy końcówki pielęgnujesz trochę inaczej niż resztę.
Lista kontrolna: jakie są twoje włosy
| Cecha | Niska porowatość | Średnia porowatość | Wysoka porowatość |
|---|---|---|---|
| Wygląd | gładkie, błyszczące, często proste | lekko falujące lub proste, z połyskiem | matowe, puszące się, często kręcone lub zniszczone |
| Schnięcie | bardzo długie | umiarkowane | bardzo szybkie |
| Reakcja na kosmetyki | łatwo je obciążyć, produkty „leżą” na włosach | tolerują większość kosmetyków | „piją” odżywki, ale efekt szybko znika |
| Układanie | trudno utrzymać skręt i objętość | dobrze się układają | łatwo się układają, ale szybko tracą fryzurę przy wilgoci |
| Historia | rzadko farbowane, bez rozjaśniania | czasem farbowane | rozjaśniane, często prostowane, trwała |
Jeśli w większości wierszy zaznaczasz tę samą kolumnę, to dobry trop. Jeśli rozkłada się to po równo, masz prawdopodobnie włosy średnioporowate albo różną porowatość na różnych odcinkach.
Pielęgnacja włosów niskoporowatych
Tu najważniejsza jest lekkość. Łuska jest zwarta, więc składniki wnikają słabo, a nadmiar zostaje na powierzchni i obciąża.
- Mycie: włosy niskoporowate często szybciej wyglądają na nieświeże, bo produkty się na nich odkładają. Co jakiś czas przyda się szampon o mocniejszym działaniu oczyszczającym.
- Oleje: lekkie, z przewagą nasyconych kwasów tłuszczowych, np. kokosowy czy babassu, w małej ilości. Więcej o doborze w tekście o olejowaniu włosów.
- Odżywki: lżejsze, nakładane od połowy długości. Ciepło (np. ręcznik na 10-15 minut) pomaga odżywce lepiej się rozprowadzić.
- Czego unikać: ciężkich maseł i wielu warstw produktów bez spłukiwania.
Pielęgnacja włosów średnioporowatych
To najbardziej „wdzięczna” grupa, ale łatwo ją przesunąć w stronę wysokiej porowatości przez częste prostowanie czy rozjaśnianie. Celem jest utrzymanie dobrego stanu.
- Oleje: z przewagą kwasu oleinowego, np. arganowy, migdałowy, z awokado.
- Odżywki: zrównoważone, z naprzemiennym użyciem składników nawilżających, wygładzających i odbudowujących. Ten schemat nazywa się równowagą PEH i opisujemy go w tekście o proteinach, emolientach i humektantach.
- Ochrona: termoochrona przed suszarką i prostownicą, zabezpieczanie końcówek.
Pielęgnacja włosów wysokoporowatych
Łuska jest uniesiona lub uszkodzona, więc włos szybko chłonie wodę i szybko ją oddaje. Do tego większe tarcie między włosami, plątanie i puszenie. Pielęgnacja polega na wygładzaniu, zabezpieczaniu i delikatnym obchodzeniu się z włosem.
- Mycie: łagodne detergenty, szampon na skórę głowy, a nie na całą długość. Więcej w tekście o delikatnym myciu włosów.
- Odżywka po każdym myciu na całą długość. Kwaśne pH odżywki pomaga wygładzić łuskę. Część osób dobrze reaguje na płukanki zakwaszające, o których piszemy w tekście o płukankach ziołowych i octowych.
- Oleje i masła: gęstsze, z przewagą kwasów nienasyconych, np. z pestek winogron, słonecznikowy, lniany. Na końce po myciu kropla oleju lub lekkie serum.
- Proteiny w umiarkowanych ilościach. Hydrolizaty białek o małych cząsteczkach wnikają łatwiej właśnie w uszkodzony włos.
- Mniej tarcia: rozczesywanie mokrych włosów grzebieniem o szerokich zębach, odciskanie zamiast pocierania ręcznikiem, satynowa poszewka lub luźny warkocz na noc.
Czy porowatość można zmienić
Uszkodzenie łuski jest trwałe: odcinek włosa, który został rozjaśniony czy spalony prostownicą, nie zregeneruje się, bo włos poza cebulką to martwe włókno keratynowe. Kosmetyki mogą go wygładzić, obciążyć ochronnym filmem i poprawić jego wygląd, ale nie przywrócą stanu sprzed zabiegu. Realny plan wygląda więc tak: chronisz nowe odrosty przed uszkodzeniami, a zniszczone końce pielęgnujesz i z czasem podcinasz.
W praktyce oznacza to kilka prostych nawyków: termoochronę przed każdym suszeniem gorącym powietrzem i prostowaniem, przerwy między rozjaśnianiem, nakrycie głowy w pełnym słońcu i regularne podcinanie końców, zwykle co 2-4 miesiące. Żaden z nich nie jest spektakularny, ale razem robią większą różnicę niż najdroższa maska.
Dobra wiadomość: odrosty rosną w swoim tempie, a włosy, o które dbasz od nasady, będą miały szansę pozostać średnio- lub niskoporowate na całej długości.
Najczęstsze pytania
Czy test szklanki wody ma w ogóle sens?
Jako ciekawostka tak, jako jedyna podstawa doboru kosmetyków nie. Wynik zależy od zbyt wielu przypadkowych czynników. Lepiej połączyć obserwację schnięcia, wyglądu i reakcji na kosmetyki.
Czy włosy kręcone są zawsze wysokoporowate?
Nie. Skręt i porowatość to dwie różne cechy. Włosy kręcone częściej są suche i bardziej podatne na uszkodzenia, ale mogą mieć łuskę w dobrym stanie.
Jak często sprawdzać porowatość?
Po każdej większej zmianie: rozjaśnianiu, farbowaniu, wakacjach w słońcu, a poza tym mniej więcej co kilka miesięcy. Najlepiej porównywać nasadę z końcami.
Czy porowatość wpływa na wypadanie włosów?
Nie. Porowatość dotyczy łodygi włosa, czyli tego, co wystaje ponad skórę. Wypadanie zależy od cebulki i skóry głowy. Wzmożone wypadanie warto skonsultować z dermatologiem lub trychologiem.





