Jesienią wiele kobiet ma wrażenie, że włosów na szczotce i w odpływie prysznica jest nagle więcej. Często to nie jest złudzenie: wzmożone wypadanie po lecie to zjawisko dobrze opisane i zwykle przejściowe. Bywa jednak, że za „sezonowym” wypadaniem kryje się coś, czym powinien zająć się lekarz. Dobrze umieć odróżnić jedno od drugiego.
Wyjaśniamy, skąd bierze się jesienne wypadanie, ile włosów dziennie mieści się w normie, jak w tym czasie dbać o skórę głowy i kiedy nie warto czekać, tylko umówić się do dermatologa lub trychologa.
Skąd się bierze jesienne wypadanie
Każdy włos przechodzi cykl: fazę wzrostu (anagen), krótką fazę przejściową i fazę spoczynku (telogen), po której wypada, a na jego miejsce zaczyna rosnąć nowy. Według DermNet, serwisu dermatologicznego prowadzonego przez dermatologów z Nowej Zelandii, na zdrowej skórze głowy około 85% mieszków jest w fazie wzrostu, a około 15% w fazie spoczynku. Włosy w telogenie nie wypadają od razu: mijają zwykle 2-4 miesiące, zanim wypadną.
Tu pojawia się sezonowość. W szwajcarskim badaniu opublikowanym w czasopiśmie Dermatology (2009) przez sześć lat obserwowano 823 zdrowe kobiety, które zgłaszały się z powodu wypadania włosów. Najwięcej włosów w fazie spoczynku stwierdzano w lipcu, z drugim, mniejszym szczytem w kwietniu. Skoro od wejścia w telogen do wypadnięcia mijają miesiące, letni szczyt przekłada się na więcej włosów na szczotce właśnie jesienią. Badacze nie wiedzą dokładnie, dlaczego tak się dzieje. Wśród hipotez wymienia się wpływ długości dnia i nasłonecznienia, ale to nie jest rozstrzygnięte.
Ile włosów dziennie to norma
American Academy of Dermatology podaje, że normalnie wypada od 50 do 100 włosów dziennie. Brzmi to dużo, ale przy kilkudziesięciu tysiącach włosów na głowie to niewielki ułamek. Dla wyobraźni policzyłyśmy, ile to daje w dłuższym czasie:
| Włosów dziennie | W ciągu 30 dni | W ciągu 3 miesięcy (91 dni) |
|---|---|---|
| 50 | 1 500 | 4 550 |
| 100 | 3 000 | 9 100 |
| 150 (powyżej normy) | 4 500 | 13 650 |
Kilka tysięcy włosów miesięcznie to więc zupełna norma. Dlatego pojedynczy „kłębek” po myciu nie musi niepokoić, zwłaszcza jeśli myjesz włosy co 2-3 dni: wtedy wypadają naraz włosy, które i tak by wypadły w ciągu tych dni.
Liczenie włosów co do sztuki nie ma większego sensu, bo wynik zależy od długości włosów, częstotliwości mycia i czesania. Bardziej miarodajne są zmiany: wyraźnie szerszy przedziałek, cieńszy kucyk, prześwitująca skóra na czubku głowy, garście włosów przez kilka tygodni z rzędu.
Sezonowe wypadanie czy problem do lekarza
Sezonowe wypadanie zwykle jest równomierne na całej głowie, trwa kilka tygodni, nie towarzyszy mu swędzenie ani ból skóry i samo słabnie. Nowe, krótkie włoski widać przy linii czoła i przedziałku.
Podobny mechanizm, ale silniejszy, ma tzw. łysienie telogenowe, czyli nasilone wypadanie po wstrząsie dla organizmu. DermNet i AAD wymieniają wśród możliwych wyzwalaczy: poród, chorobę z wysoką gorączką, operację, silny stres, gwałtowne odchudzanie, niedobory żywieniowe (m.in. żelaza), choroby tarczycy, niektóre leki i odstawienie tabletek antykoncepcyjnych. Wypadanie zaczyna się zwykle kilka miesięcy po takim zdarzeniu, a według DermNet u większości osób wraca do normy w ciągu 6-9 miesięcy. Zdarza się jednak, że przyczyna trwa i wypadanie się przedłuża.
Kiedy umówić się do dermatologa lub trychologa
- wypadanie trwa dłużej niż 2-3 miesiące albo z każdym tygodniem jest go więcej,
- widzisz przerzedzenie, szerszy przedziałek, prześwity lub łyse placki,
- skóra głowy swędzi, piecze, boli, łuszczy się lub jest zaczerwieniona,
- włosy łamią się przy skórze zamiast wypadać z cebulką,
- wypadaniu towarzyszą inne objawy: zmęczenie, kołatanie serca, zaburzenia miesiączkowania, wyraźna zmiana masy ciała,
- wypadanie zaczęło się po porodzie, chorobie, nowym leku lub ostrej diecie i nie słabnie.
Lekarz oceni skórę głowy i włosy, a w razie potrzeby zleci badania, np. w kierunku niedoboru żelaza czy zaburzeń tarczycy. Nie odstawiaj samodzielnie leków, które podejrzewasz o wywoływanie wypadania. AAD wyraźnie radzi najpierw porozmawiać z lekarzem.
Pielęgnacja skóry głowy jesienią
Kosmetyki nie zatrzymają sezonowego cyklu włosa i warto podchodzić z dystansem do obietnic „wzmacniania cebulek”. Mogą natomiast zadbać o komfort skóry głowy i ograniczyć łamanie się włosów, które często mylimy z wypadaniem.
Co realnie pomaga
- Regularne, łagodne mycie. Rzadsze mycie nie sprawi, że wypadnie mniej włosów, po prostu wypadną przy następnym myciu. Szampon dobierz do skóry głowy, o czym piszemy w tekście o delikatnym myciu włosów.
- Delikatne czesanie. Grzebień o szerokich zębach na mokre włosy, szczotka z miękkim włosiem na suche, rozczesywanie od końców w górę.
- Mniej napięcia. Ciasne kucyki, koki i warkocze ciągną za mieszki. Jesienią daj włosom luźniejsze fryzury.
- Ochrona długości. Odżywka po każdym myciu, ograniczenie prostownicy i gorącego powietrza. Zniszczone, wysokoporowate włosy łamią się łatwiej, co wyjaśniamy w tekście o porowatości włosów.
- Masaż skóry głowy opuszkami przez 2-3 minuty przy myciu. Jest przyjemny i rozluźniający. Badań nad jego wpływem na włosy jest niewiele i są małe, więc traktuj go jako element rytuału, a nie kurację.
Wcierki i płukanki
Wcierki ziołowe i płukanki to popularny element jesiennej pielęgnacji. Mogą odświeżyć skórę głowy i dają poczucie rytuału, ale nie mają udowodnionego działania na sezonowe wypadanie. Jeśli lubisz je stosować, przeczytaj, jak przygotować je bezpiecznie, w tekście o płukankach ziołowych do włosów. Przy wcierkach z olejkami eterycznymi pamiętaj o rozcieńczeniu, teście uczuleniowym i ostrożności w ciąży, o czym więcej w poradniku o bezpiecznym stosowaniu olejków eterycznych.
Suplementy z biotyną są popularne „na włosy”, ale amerykańska FDA ostrzegała, że wysokie dawki biotyny mogą zafałszować wyniki niektórych badań laboratoryjnych, m.in. hormonów tarczycy i troponiny. Jeśli przyjmujesz biotynę, powiedz o tym lekarzowi przed badaniami krwi. Suplementy przy wypadaniu warto dobierać po badaniach, a nie w ciemno.
Dieta: co ma znaczenie
Włosy rosną z komórek, które dzielą się bardzo intensywnie, więc gwałtowne zmiany w odżywianiu potrafią się na nich odbić. Ogólne zasady są proste i nie wymagają specjalnej „diety na włosy”:
- unikaj ostrych diet redukcyjnych i szybkiego chudnięcia, to jeden z typowych wyzwalaczy nasilonego wypadania,
- dbaj o białko w każdym posiłku: nabiał, jaja, ryby, mięso, rośliny strączkowe,
- pamiętaj o źródłach żelaza, szczególnie przy obfitych miesiączkach i diecie roślinnej, i łącz je z warzywami bogatymi w witaminę C,
- jedz różnorodnie: warzywa, owoce, pełne ziarna, orzechy.
Jeśli podejrzewasz niedobory, nie lecz ich na własną rękę. O badaniach i ewentualnej suplementacji zdecyduje lekarz.
Plan na jesień w skrócie
- Wrzesień i październik: obserwuj. Zanotuj, kiedy zaczęło się wypadanie i czy coś się w tym czasie zmieniło (choroba, stres, dieta, leki).
- Pielęgnacja: łagodne mycie, odżywka po każdym myciu, luźne fryzury, mniej ciepła.
- Po 6-8 tygodniach: oceń zmianę. Jeśli wypadanie słabnie, a przy linii czoła widać nowe włoski, to dobry znak.
- Jeśli po 2-3 miesiącach jest gorzej albo pojawia się któryś z sygnałów z listy wyżej: dermatolog lub trycholog.
Najczęstsze pytania
Jak długo trwa jesienne wypadanie włosów?
Zwykle kilka tygodni, a włosy stopniowo odrastają. Jeśli wzmożone wypadanie trwa dłużej niż 2-3 miesiące lub się nasila, skonsultuj to z lekarzem.
Czy częste mycie zwiększa wypadanie?
Nie. Przy myciu wypadają włosy, które i tak były już w fazie spoczynku. Rzadsze mycie sprawia tylko, że widać je naraz.
Czy obcięcie włosów pomoże na wypadanie?
Nie zmieni cyklu wzrostu, ale krótsze włosy są lżejsze, mniej się plączą i łamią, a w odpływie wyglądają mniej dramatycznie.
Trycholog czy dermatolog?
Dermatolog jest lekarzem i może diagnozować choroby skóry głowy, zlecać badania i leczenie. Trycholog zajmuje się diagnostyką i pielęgnacją włosów i skóry głowy, a w razie podejrzenia choroby powinien skierować do lekarza. Przy nagłym, silnym wypadaniu lub zmianach na skórze zacznij od dermatologa.





